
Trochę się ostatnio zaniedbałem, ale w związku z wakacyjną nudą postaram się to nadrobić ;)
_
_
Urocza pani Regina uraczyła nas jakiś czas temu swoim nowym dziełem. Dziełem niestety nie do końca udanym.
Nic nie zwiastowało tej muzycznej porażki. Doskonali producenci, kilka nieźle zapowiadających się wersji demo i singiel promujący, mimo że boleśnie popowy, miał w sobie to coś. Niezły tekst, ładna melodia, ciekawy teledysk, słowem, wymarzony numer na promocję albumu. I wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że panna Spektor postanowiła cały album wypchać takimi miałkimi, singlowymi numerami, które nieźle sprawadzać się będą chyba tylko w samolotach, albo w poczekalniach gabinetów dentystycznych.
Gdzieś ulotniła się pomysłowość i magia cechująca poprzednie albumu tej pani. Nie ma śladu po drapieżnych balladach nasyconych rosyjskim folklorem, humor tez gdzieś się schował. Po eksperymentowaniu ani śladu. Chyba bawią się w chowanego, szkoda tylko, że nikomu wcześniej nie powiedzieli. Cały album brzmi jak jedna piosenka rozciągnięta do 45 minutowych rozmiarów. I można by było to znieść, gdyby to chociaż była dobra piosenka...
Jedynym godnym uwagi utworem na Far jest nasycony mroczną atmosferą Blue Lips, który przypomina wcześniejsze dokonania artystki.
Mam nieprzyjemne wrażenie, że Regina postanowiła wyruszyć w pogoń za pieniądzem, bo nie wierzę, żeby ktoś, kto tworzył tak dobre album, jak 11:11, Songs, czy Soviet Kitch, a za swoje inspiracje podaje m.in. Toma Waitsa i Kate Bush nagle stracił całą swoją pomysłowość i wenę twórczą. Szkoda, wielka szkoda, ze kolejna znakomicie zapowiadająca się artyska stawia sobie wyżej zarobki niż sztukę. Może następnym razem będzie lepiej. Oby.
MOJA OCENA: 3/6
Track lista:
1. "The Calculation" – 3:13
2. "Eet" – 3:54
3. "Blue Lips" – 3:34
4. "Folding Chair" – 3:35
5. "Machine" – 3:51
6. "Laughing With" – 3:18
7. "Human of the Year" – 4:12
8. "Two Birds" – 3:23
9. "Dance Anthem of the 80's" – 3:44
10. "Genius Next Door" – 5:10
11. "Wallet" – 2:30
12. "One More Time with Feeling" – 4:03
13. "Man of a Thousand Faces" – 3:12








